czwartek, 21 grudnia 2017

Moje rozmyślanie na dziś.



Witam w kolejnym dniu mojego życia. Dziś naszło. Mnie trochę na rozmyślanie więc trochę porozmyślam. W moim życiu jest. Więcej zakazów niż nakazów tego mi nie wolno, tamtego mi nie wolno, prawie nic mi nie wolno, ale co zrobić, żyć jakoś muszę no bo co zrobię w końcu, dlaczego miałoby być inaczej mimo że jestem. Osobą Niepełnosprawną lubię swoje życie. Kiedyś chciałem uprawiać wspinaczkę górską, służyć w Wojsku Polski na, ale nie wolno no i co zrobisz człowieku? A ja zrobiłem to, że żyję. Dalej każdy dzień jest dla mnie walką, ale też i strachem, ale nie daję się idę przed siebie o taki psikus sobie zrobiłem 😀 pewnie wielu na moim miejscu coś by sobie zrobiłem, ale ja nie ja po prostu żyję. Cieszę się każdym dniem. Z dnia na dzień coraz bardziej, chociaż mam trudne momenty i jest. Mnie się trudno pogodzić z chorobą to jednak jakoś sobie radzę, powiedziano mi, że chorobę można traktować jak włochatego stworka może i tak, może to pomaga w jakiś sposób walczyć z naszymi chorobą i słabością.

czwartek, 14 grudnia 2017

Być Niepełnosprawnym czy to koniec?



W życiu różnie się układa, mamy różne plany na naszą przyszłość aż tu któregoś dnia wszystko się wali. Nasze życie nasze plany mi życie właśnie w ten sposób się ułożyło, się moje życie jeszcze jak byłem. Dzieckiem nagle dowiedziałem się, że jestem chory na epi i mój świat w tym momencie się nagle zawalił, miałem wszystko gdzieś.

Nic mnie nie obchodziło. Nie uczyłem, się nikogo nie słuchałem no bo po co zawsze miałem w głowie to, że skoro jestem. Chory to na co mi to wszystko żyłem, sobie z dnia na dzień żyłem sobie z dnia nadzień? To za dużo powiedziane bardziej wegetowałem, nic nie robiłem. Nic mnie nie obchodziło.

Te pasje, zainteresowania, które miałem przed chorobą wszystkie zniknęły no bo po co mi przecież jestem. Chory poddałem, się nie walczyłem i to był największy błąd, jaki zrobiłem przez to, że się poddałem. To straciłem, kilkadziesiąt lat mojego życia zostawmy moją przeszłość, bo czas pomyśleć o przyszłość.

Któregoś dnia poznałem pewną osobę, która jest psychologiem i terapeutką wzięła się za mnie pracowała nade mną dawała mi popalić zresztą do tej pory to robi 😀, żebym tylko wygrywał. Jeszcze z nią potyczki słowne znam ja już 17 lat i zawsze ma ostatnie zdanie, ale próbuję. Od 17 lat próbuję, może któregoś dnia ja będę miał ostatnie zdanie? No żyję tą nadzieją 😁 to dzięki tej osobie powróciłem do swojej pasji, czyli fotografii wróciły też zainteresowania zdrowiem, muzyka, filmem, sztuka, kulturą doszły też nowe zainteresowania takie jak non profit.

Zacząłem. Też czytać książki odnalazłem w czytaniu spokój, przyjemność i to, co najważniejsze. Wiedzę, jaka mają książki. W książkach znalazłem swoja ulubioną tematykę, czyli autobiografię, literaturę faktu.

Pracując. Przez ten czas nad sobą wiele się o sobie dowiedziałem, że ma Dysleksję, a tak, że mam umysł eklektyczny i humanistyczny. W swoim życiu poznaję coraz więcej ludzi, którzy mi pomagają, przez co zaczynam wierzyć, że na tym złym świecie jest. Bardzo dużo dobrych ludzi.

Co teraz robię?
Fotografuję, bo bardzo lubię. Robić zdjęcia fotografia mnie uspakaja, sprawia wielka przyjemność i przy okazji ćwiczę też cierpliwość😃

Piszę, bloga no przynajmniej próbuje. Chociaż wiem, że blogerem nie zostanę no ale jak to się mówi “próba nie strzelba nie wystrzeli” 😃 może mi się to kiedyś uda, bo to jest fajna sprawa.
Uczę się też nowych rzeczy takich jak promocja w mediach społecznościowych, non profit.

Tak więc bycie osobą Niepełnosprawna to nie koniec to nowy początek to nowy rozdział w naszym życiu.

wtorek, 12 grudnia 2017

Witaj na mim blogu.



Witaj, na moim blogu będę pisał o tym, co mnie interesuje i będę też tu dodawał zdjęcia, które zrobiłem, bo fotografia to moja pasja mam nadzieje, że mój blog cię zaciekawi, jeśli będziesz chciał napisać do mnie lub jeśli zdarzy się tak, że spodoba ci się, jakieś moje zdjęcia i będziesz je chciał wykorzystać w jakimś swoim artykule lub na blogu to daj mi znać.


PS: Z góry przepraszam za błędy, ale ma Dysleksję. Nawet nie wiem, czy powinienem pisać bloga.